poniedziałek, 19 maja 2014

Chapter 2

Po obliczeniu kosztu biletu i mieszkania ,które będę musiała wynająć w Londynie ,nie starczy mi na opłatę studiów.Co ja mam teraz zrobić?Jadę tam  żeby się kształcić ,a teraz jak mam się kształcić kiedy nie mam na szkołę.Bilet już zamówiony ,rzeczy spakowane i nie mogę tak po prostu nie jechać.Położyłam się do łóżka załamana.Nie miałam zielonego pojęcia co teraz mam zrobić.Przez kolejne dwadzieścia minut myślałam tylko o tym.Chyba długie myślenie się opłaciło ,bo wpadłam na pewien pomysł.Pojadę tam ,nie powiem o niczym rodzicą ,a kiedy będę już na miejscu  poszukam jakieś pracy.Chyba dam sobie jakoś radę.Następnego dnia ,kiedy smacznie sobie spałam ,nagle poczułam nad sobą czyjąś postać ,która trzęsła moją ręką.Po mału otworzyłam oczy i ujrzałam moją mamę,próbującą mnie obudzić.
-Mamo ,ja chce spać...-Powiedziałam odwracając się na drugi bok.
-Ale zaraz masz pociąg!
-Co pociąg ,mamo czemu mnie wcześniej nie obudziłaś-Wstałam i szybkim krokiem pobiegłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic,następnie ubrałam się w przygotowane ubranie.Zeszłam na dół bez torby o której przypomniałam sobie po chwili i musiałam po nią wrócić.Potem kiedy ubierałam buty mama wciskała mi kanapkę,jednak ja nie miałam czasu jej zjeść.
-Mamuś zjem w pociągu.
-Pamiętaj jak będziesz na miejscu zadzwoń do mnie odrazu!
-Jasne!nie denerwuj się ,to tylko kilka godzin jazdy.-Przytuliłam się do mamy ,wiedząc ,że tak szybko jej nie zobaczę.-Ucałuj tatę.-Powiedziałam machając do niej już zza drzwi.
-Uważaj na siebie!-Krzyknęła mama.
Z wielką i ciężką torbą szłam pieszo na dworzec.Musiałam w połowie drogi biec,ponieważ naprawdę zaraz się spóźnię.Zdążyłam w ostatniej chwili wsiąść.Poszłam w kierunku jakiegoś wolnego wagonu,jednak prawie wszystkie były zapełnione ludźmi.Na szczęście znalazło się jakieś wolne miejsce przy oknie.Musiałam trzymać całą  swoją torbę na kolanach,ponieważ było naprawdę ciasno.Przez pierwsze dwie godziny obserwowałam ludzi w pociągu,ale po kolejnej godzinie zasnęłam.W pewnym momencie usłyszałam głośne trąbienie samochodu.Otworzyłam oczy i ujrzałam piękny,czerwony kabriolet w którym siedziały dwie osoby:
dziewczyna i chłopak .Oby dwoje byli mi skoś znani.W pewnym momencie usłyszałam za sobą głośne piski.Były to dwie dziewczyny ,które krzyczały imię Liam i wtedy przypomniałam sobie ,że ten koleś jest członkiem boysbandu.Laska ,która siedziała za kierownicą głośno trąbiła i kiwała ludzią na ulicy.Nie wiem kim ona jest ,ale zachowywała się co najmiej jakby była jakoś królową.Liam za to siedział obok i nic nie robił.Czasem się uśmiechnął do jakieś fanki,ale nic więcej.

2 komentarze: